Podkast 59 - Wielki marsz

December 6, 2018

Stephen King to jeden z moich ulubionych autorów. Niestety ostatnie jego książki są bardzo słabe. A przecież nie tak dawno czytałem “Pod kopułą” oraz “Dallas 63”. To były arcydzieła. To co szczególnie lubię u Kinga do postacie. Powieść “Pod kopułą” to po prostu historia zamkniętych ludzi, ale King potrafił zbudować tak świetne postacie, że słuchałem tego z zapartym tchem. Podobnie jest z książką o której chciałbym wam dzisiaj trochę opowiedzieć.
Ciekawe dlaczego King pisał pod pseudonimem. Na pewno nie powinien wstydzić się tej książki.

Co ciekawe właśnie “Wielki marsz” jest pierwszą książką, którą King napisał. Oczywiście nie jest pierwszą książką, którą wydał. Według autora napisał “Wielki marsz” na przełomie 1966 i 67. Jednak jego pierwszą opublikowaną powieścią była Carrie w 1974, a “Wielki marsz” opublikował dopiero w 1979 i to pod pseudonimem.

Tym bardziej jestem pod wrażeniem. “Wielki marsz” to debiut literacki! I to jaki debiut!

Jest to historia 100 chłopców, którzy idą w tytułowym “Wielkim marszu”. Zwycięzcą zostaje ostatni żywy uczestnik. Reguły są dość proste - należy utrzymać stałą prędkość. Gdy ktoś zwolni, lub się zatrzyma dostaje trzy upomnienia i potem zostaje zabity.
Głównym bohaterem jest Garraty. Przywozi go matka. Od samego początku autor dawkuje nam informacje. Nie wiemy wiele o Garratym. Niewiele też wiemy o świecie, w którym chłopcy biorą udział w takim marszu.
Przy okazji znalazłem tutaj błąd w nagraniu audiobooka. Ray mówi do matki: “To mój pomysł, mamo, nie twój”, w audiobooku jednak słychać: “To twój pomysł, mamo, nie twój”.
Oczywiście był to pomysł syna, od którego matka chciała go odwieźć, ale się jej nie udało.
Nad całym marszem czuwa Major.
Co jakiś czas słyszymy różne wskazówki, które dostali uczestnicy. Np. aby nie marnować niepotrzebnie energii. Podstawowa zasada to iść 6 kilometrów na godzinę.
Garraty ma najwięcej kibiców, bo przechodzą przez jego strony.
Osobnym tematem są kibice. Uczestnicy marszu ich potępiają, za obserwowanie śmierci. Sami jednak też kiedyś byli widzami. Myślę, że tutaj autor wskazuje na nas czytelników. Bo przecież krytyka ludzi obserwujących taki marsz to też subtelna krytyka czytelników, którzy o tym czytają.
Powoli poznajemy innych uczestników marszu. Z jednej strony trochę sobie pomagają, ale z drugiej strony zwycięzcą będzie ostatni z nich, a więc pomaganie raczej nie jest w interesie nikogo.
Mimo wszystko chłopcy współpracują ze sobą. Tworzą grupy. Poznają się. Z czasem dowiadujemy się o nich coraz więcej. Coraz więcej też wiemy o świecie. Jest to świat podobny do naszego, a jednak inny. Świat, w którym żyją ci chłopcy to dystopia. Jednak dla nas najważniejszy jest marsz i jego uczestnicy i na tym koncentruje się autor.
Chłopcy rozmawiają ze sobą, przekazują sobie wieści. Obserwują się nawzajem.
Powstają przyjaźnie, dochodzi też do wrogości. Historia jest prosta wyrusza stu, dochodzi tylko jeden. Jednak King wtrąca opowiadania o przeszłości, marzenia, przemyślenia itd.
Ja przebiegłem już trzy razy maraton. Gdy słuchałem tej książki przypominały mi się własne momenty walki z sobą. Także te momenty, kiedy człowiek czuje, że coś się dzieje z jakąś częścią ciała i skupia się na niej. Wszystko to mamy także tutaj. Oczywiście w maratonie jest łatwiej, bo biegacze sobie pomagają, w wielkim marszu też trochę, ale wygrać może tylko jeden, a więc pomoc innym raczej nie pomaga, a wręcz przeciwnie wydłuża wyścig.
Odnajdywałem w tej książce znane mi momenty z własnego biegania. Wprawdzie chodzenie nie wydaje się tak trudne, a jednak. Gdy, któryś z chłopców dostaje ostrzeżenie napięcie rośnie, gdy dostał już trzecie sięga zenitu. Audiobook trwa prawie 10 godzin i z trudnością się od niego odrywałem. Gdy pojawiła się w audiotece zapytałem znajomych z Readers Initiative czy warto przeczytać. Sebastian napisał mi: “Czytałem dawno temu. Jedyne co pamiętam, to okrucieństwo przedstawiane w tej książce. Z tego co pamiętam ksiażka była dosyć krótka i szybko się czytało, więc nawet z tego względu możesz siegnąć”. Audioteka daje możliwość posłuchania godzinki bez kupowania. Tak więc zrobiłem. Po tej godzinie jednak musiałem kupić audiobooka tak mnie wciągnęło.
Tak jak napisał mi Sebastian, książka jest krótka i czyta się ją, albo słucha bardzo szybko. Mam wrażenie, że King swoje najlepsze dzieła napisał w przeszłości, a to właśnie jedna z nich.
Jest to raczej męska książka. Bohaterami są sami chłopcy. Zaczynają bieg i w pewnym sensie dorastają szybko podczas jego trwania. Tak więc jest to także powieść o dorastaniu, młodzieńczych wyborach, relacjach damsko-męskich itd. Język jest momentami dość wulgarny, ale bez przesady. Za to przemyślenia bohaterów trzymały się mnie długi czas. Ten marsz jest swego rodzaju alegorią życia. I stawia pytania: czy warto się wysilać? A może lepiej się poddać? Czy nagroda jest rzeczywiście tego warta? Każdy z nas jest w takim wyścigu, każdy z nas kiedyś upadnie i nie wstanie. Póki to jednak nie nastąpi idziemy dalej opowiadając sobie historyjki, które umilą nam tą drogę. Tak robili chłopcy z “Wielkiego marszu”. Czymś takim jest też ta książka - jest historyjką, która umili nam nasz własny marsz w kierunku końca. Czy my zostaniemy tym “Last Man Standing” okaże się na końcu.

Dziękuję wam za wysłuchanie do końca. Powieść oczywiście polecam. Szczególnie w formie audiobooka. Na dzisiaj to by było na tyle, a więc od usłyszenia w następnym odcinku.

00:0000:00

Podkast 58 - Lalka (dyskusja)

November 28, 2018

Witam was serdecznie w 58 audycji podkastu poświęconego audiobookom. Dziś zapraszam do zapowiadanej już mojej dyskusji z Rafałem Jasińskim, którego może znacie z podkastów Strefa Mroku oraz Readers Initiative. W tej audycji zakończymy nasz mały projekt poświęcony trzem klasycznym utworom, które łączy wątek mężczyzny starającego się zdobyć kobietę z wyższej sfery. Te powieści to: “Wielki Gatsby”, którego omówiliśmy w odcinku 54, “Przeminęło z wiatrem”, które omówiliśmy w odcinku 55 i 56. Teraz przyszła kolej na “Lalkę”. Kilka moich myśli zawarłem w odcinku 57, a dziś odcinek 58 czyli nasza dyskusja. Staraliśmy się dobrze przygotować. Rafał zaczął czytać nawet biografię Prusa. Niestety nie obyło się bez małych omyłek. Kilka z nich sprostuję na końcu, a za inne z góry przepraszam.

W odcinku omawiamy:
Przemijająca sława - 9:05
Wątki biograficzne w książce - 12:30
Doskonały opis uczuć - 16:00
Studenci - 20:00
Dzieciństwo - 23:00
Porównanie Scarlett i Izabeli - 26:00
Porównanie Retha i Wokulskiego - 29:00
Znajomość angielskiego - 33:00
Humor - 36:00
Plan powieści - 38:00
Działalność charytatywna - 49:00
Niewolnictwo a bieda - 52:00
Ekonomia - 1:00:00
Wychowanie panien - 1:10:00
Audiobooki i lektorzy 1:20:00
Żydzi 1:25:00
Serial 1:27:00
Plany na przyszłość - 1:40:00

W audycji pomyliłem nazwisko bohatera, o który Prus miał proces. Chodziło o Mraczewskiego, który wcześniej nazywał się Moraczewski. W Kurierze codziennym zakończono druk I tomu i nastąpiła miesięczna przerwa. Wtedy właśnie na skutek procesu sądowego autor postanowił zmienić to nazwisko z Moraczewskiego na Mraczewskiego.
Fragmenty audiobooka w tym odcinku pochodzą z mojej ulubionej wersji audiobooka. Jest to wersja z czterema lektorami, albo trzema lektorami i jedną lektorką. Czytają: Tomasz Bielawiec (Narracja i postaci drugoplanowe), Jacek Król (S. Wokulski), Jan Wojciech Krzyszczak (I. Rzecki), Katarzyna Skoniecka (I. Łęcka).
Jeżeli chodzi o serial to najmniej pasuje mi do niego Małgorzata Braunek, która grała Izabelę Łęcką. Bardziej mi do tej roli pasowała Beata Tyszkiewicz, która grała w pierwszej adaptacji filmowej z 1968 roku. Mimo wszystko wolę serial z 1977 roku.

Rafał Jasiński - podkasty:
Strefa Mroku (z Jackiem Rokoszem)
http://www.strefamrokupodcast.pl/
Readers Initiative (z Michałem Sobieszkiem)
https://readersinitiative.podbean.com/

00:0000:00

Podkast 57 - Lalka (książka i serial)

November 22, 2018

Witam was w 57 odcinku poświęconemu “Lalce” Bolesława Prusa. Od dawna chciałem nagrać taki odcinek. Niestety nie udało mi się nikogo do tego namówić, a więc zacząłem zbierać fragmenty audiobooka i serialu do tego audycji. Wtedy Rafał z podkastu Readers Initative zgodził się wziąć udział w takiej dyskusji na temat “Lalki”. Będziemy naszą rozmowę nagrywać w najbliższą niedzielę, czyli 25 listopada 2018 roku. Co jednak zrobić z materiałem, który przygotowałem dotychczas. Postanowiłem go nagrać przed nasza rozmową. Tak więc to co za chwilę usłyszycie to pierwszy odcinek planowanej serii o “Lalce” Prusa. Planowalem zrobić około 10 odcinków, które pokrywałyby swoją treścią odcinki serialu. Tak więc ten pierwszy planowany odcinek to głównie treść z pierwszego odcinka serialu. Zapraszam więc do wysłuchania.

Jedną z powieści, które słucham wciąż na nowo jest “Lalka” Bolesława Prusa. Wracam do tej książki średnio co dwa, trzy lata. Aby sobie urozmaicić słuchanie wybieram różne interpretacje. W tym odcinku zaprezentuje wam fragmenty audiobooka czytanego przez Jarosława Gajewskiego.

Będę też mówił sporo o ekranizacji. Szczególnie tej serialowej z 1978 roku. Książka to dzieło wybitne. Serial jest niemal tak samo dobry jak powieść, a to dzięki świetnym kreacjom. Szczególnie wybija się Bronisław Pawlik, który gra Rzeckiego.

Ale co jest tak wybitnego w tej powieści? Historia wydaje się dość prosta. Kupiec Wokulski stara się o rękę arystokratki Łęckiej. Jednak to tylko pretekst. Ta historia wciąga czytelnika, a autor przedstawia mu wtedy cały kalejdoskop postaci. Ta książka ma przynajmniej trzech głównych bohaterów czyli Wokulskiego, Rzeckiego i Łęcką. Jest w niej jednak mnóstwo innych postaci, szczególnie mieszkańców Warszawy. I właśnie od nich zaczyna się powieść.

Wśród tych gości najgłośniejsi są Pan Deklewski oraz radca Węgrowicz. Dołącza do nich ajent handlowy Szprot. Węgrowicz wyjaśnia mu dlaczego uważa Wokulskiego za wariata. Te dwie postacie - radca Węgrowicz i ajent Szprot będą się pojawiać w powieści także później. Co też ciekawe pojawiają się w niej na samym końcu. Dlaczego to jest ważne? Ludzie ci prezentują zupełnie inną postawę życiową niż Wokulski czy Rzecki. To ludzie, którzy są zadowoleni ze swojej pozycji. Ich cel życia to rozkoszowanie się piwem i znajdowanie jego nowych gatunków. W książce mamy postać Wokulskiego, który się miota zdążając do różnych celów - najpierw nauki, potem niepodległości, pracy społecznej, a w końcu miłości. Z kolei Rzecki jest wierny jednej idei całe swoje życie. W tym czasie ludzie tacy jak Szprot i Węgrowicz odkrywają nowy gatunek piwa. I to właśnie radca Węgrowicz odpowiada na pytanie doktora Szumana na samym końcu książki. Gdy braknie już i Rzeckiego, i Wokulskiego, Ochocki ma wyjechać doktor Szuman pyta “kto zostanie?” Jednym z odpowiadających jest właśnie radca Węgrowicz.

W serialu doktora Szumana gra Włodzimierz Boruński, a Szlangbauma Piotr Fronczewski. Ta scena jest lekko zmieniona, na pytanie Szumana odpowiada agent Szprot.

To taka mała zmiana, która w zasadzie nie ma znaczenia. Te poboczne postacie wydają się być tłem. Dają jednak kontrast. No bo czy miał rację Rzecki, który całe życie czekał na kolejnego Napoleona? Albo czy słusznie robił Wokulski goniąc wciąż za inną rzeczą? Czy racji nie mają właśnie tacy ludzie, którzy po prostu biorą to co życie daje i cieszą się małymi przyjemnościami takimi jak picie nowego gatunku piwa? Chce się odpowiedzieć, że nie, że przecież tacy jak Rzecki czy Wokulski zmieniają świat. Czy jednak im samym przynosi to szczęście?

Deklewski i Węgrowicz uważali, że błędem jest zmiana fachu. Jeszcze większym błędem jest brak szacunku do darów łaskawej fortuny. Dla tych ludzi życie polegało na zdobyciu pewnego dochodu, a potem trzymaniu się go i rozkoszowaniu się przyjemnościami życia.

Wcześniej czytaliśmy o ludziach uczęszczających do tej jadłodajni. Autor wymienia tam między innymi “posiadaczy kamienic bez zajęcia”. Chodzi o ludzi, którzy mają tak zwany dzisiaj pasywny dochód. Nie muszą pracować, bo posiadana przez nich kamienica ich utrzymuje. Do takich osób można zaliczyć Wokulskiego, którego krytykują. Ma on sklep, a w nim Rzeckiego, któremu może wszystko to powierzyć. W zasadzie nic nie musi robić. Mógłby przychodzić do tej jadłodajni i pić piwo. On jednak wszystko zaryzykował. I to kolejny raz mając fach on szuka czegoś, co jest poza jego zasięgiem. W tej pierwszej scenie jeszcze nie wiemy co to jest. Jego przyjaciel Rzecki myśli, że to niepodległość Polski. Szybko się jednak okazuje, że tym celem jest kobieta z wyższych sfer.

W kolejnej scenie zarówno w książce jak i w serialu poznajemy Rzeckiego oraz inne osoby pracujące w sklepie. Opis pokoju Rzeckiego dużo mówi o nim samym.

Ten pokój świadczy o tym, że jego właściciel nigdy się nie zmienił. Dalej żyje w przeszłości. Świadczą o tym np. lichtarze do świec, czy szczypce do knotów. Wtedy w powszechnym użytku były już lampy naftowe. Rzecki jednak dalej posiada te niepotrzebne przedmioty z przeszłości. Już tymi pierwszymi słowami autor przedstawia nam człowieka, który nie pasuje do współczesności. W filmie doktor Szuman nazywa Rzeckiego ostatnim romantykiem. Wiele o nim mówi rozmowa z jednym z subiektów - z Klejnem.

Rzecki wierzy, że pojawi się kolejny Bonaparte. Tymczasem ludzie mają już inne idee. Dziś wielu zapomniało o tym co przyniosła rewolucja francuska, a Bonaparte rozsiał po całej Europie. Pierwszy raz ludzie zaczęli myśleć o równości, np. równym dostępie do stanowisk, o równości niezależnie od rasy, pierwszy raz Żydów zaczęto traktować jak zwykłych obywateli. Oczywiście Bonaparte dość szybko skończył swoją karierę, a rzeczy próbowały wrócić na stare tory. Do stanowisk potrzebne było ponownie urodzenie, a Żydów ponownie zaczęto uważać za gorszych. Jednak te idee pozostały w sercach ludzi takich jak Rzecki. Socjalizm może wydawać się czymś innym, ale tak naprawdę jest to kontynuacja rewolucji francuskiej oraz praw, które wprowadzał Bonaparte.

To wyobcowanie jeszcze bardziej widać podczas rozmowy z innym subiektem.

W serialu Rzeckiego gra Bronisław Pawlik, a Lisieckiego - Wojciech Pokora. Z tej rozmowy dużo wynika. Rzecki żyje sklepem i nic więcej mu do życia nie jest potrzebne. Mieszka zaraz obok i całe dnie spędza właśnie w sklepie. Wieczorami nie ma co robić. Lisiecki oprócz pracy ma życie towarzyskie. Po chwili do sklepu wpada spóźniony Mraczewski, Lisiecki staje w jego obronie.

Rzecki w złości wyjawia, że nigdy nie “latał za spódniczkami”. Ten człowiek w oczach Lisieckiego to stary niedołęga, który niczego w życiu nie osiągnął.

W serialu Mraczewskiego gra Jan Englert, Kleina - Stefan Friedmann, Lisieckiego - Wojciech Pokora, a Rzeckiego Bronisław Pawlik.

Jak już wspomniałem w książce jest troje głównych bohaterów. Najwcześniej poznajemy Rzeckiego. Jego przyjaciel Wokulski wyjechał na wojnę turecką, a więc stary subiekt zaczął pisać pamiętnik. W serialu pamiętnik pojawia się jednak dopiero po powrocie Wokulskiego w drugim odcinku. Rzeckiego gra jak już wspomniałem Bronisław Pawlik. Stary subiekt czyli Ignacy Rzecki ma dwie pasje sklep i politykę.

Ciekawe jest to co mówi o politykach. Dziś mało kto wie kto to był Palmerston. Z Bismarckiem jest może trochę lepiej, ale pewnie niewiele. Ciekawe jest to, że Rzecki zauważa przemijającą sławę pewnych polityków, ale nie stosuje tej zasady do dynastii Bonaparte’ów.

To by było na tyle. Więcej będzie w następnym odcinku, gdzie będziecie mogli posłuchać nie tylko mnie. Zebrałem kilka kwestii o które będę chciał zapytać Rafała, ale rozmowa może nas zaprowadzić w innych kierunkach. Myślę, że fajnie byłoby porozmawiać o podobieństwach pomiędzy Scarlett i Izabelą. Wprawdzie różnią się wiekiem jednak dla obu piękny ubiór to było coś najważniejszego w życiu. Obie też znalazły się na krawędzi. Na początku lalki ciotka tłumaczyła Izie ich sytuację i to proponowała małżeństwo jako wyjście z tej sytuacji. Tutaj mamy różnice. Izabelę odstręczało takie małżeństwo ze starszym człowiekiem, Scarlett sama się na to zdecydowała. Mimo wszystko jednak Izabela nie została zmuszona do tak radykalnych decyzji. I tutaj mamy ciekawe podejście Retta i Wokulskiego. Rett pozwolił Scarlett upaść na dno, podczas gdy Wokulski uchronił Łęcką od tego. Wydaje mi się, że obaj popełnili błąd - Scarlett już nigdy nie pozbyła się strachu głodu, a Łęcka nie doceniała pomocy Wokulskiego. Niemniej ten ostatni postąpił chyba najuczciwiej, bo pozwolił jej wybrać nie zmuszając jej zbytnio sytuacją.

Inna ciekawa myśl warta przedyskutowania to porównanie sytuacji niewolników z “Przeminęło z wiatrem” z losem głodujących Warszawiaków na Powiślu opisanych w “Lalce”.

Wydaje mi się też, że arystokracja, która żyła nie pracując bardzo przypomina wielu dzisiejszych ludzi. W krajach zachodnich wiele osób żyje sobie nie mając większych problemów na pozimie, który miała arystokracja opisana w “Lalce”. Takie osoby prowadzą puste i bardzo udawane życie. Życie nie mające większego sensu.

To kilka moich przemyśleń, ale jak już wspomniałem nie mam sztywnych planów na niedzielną dyskusję. To jest właśnie wspaniałe w rozmowach, że nie wiadomo gdzie nas poniosą. Ja mogę zaplanować przemówienie. Jednak rozmowę można zaplanować tylko w części.

Nie będę już przedłużał. Dziękuję za wysłuchanie do końca. Zapraszam do kolejnego podkastu, gdzie wraz z Rafałem będę kontynuował temat “Lalki” Bolesława Prusa. A więc do usłyszenia.

00:0000:00

Podkast 56 - Przeminęło z wiatrem (dodatkowe przemyślenia)

November 19, 2018

Po dyskusji z Rafałem w ostatnim odcinku przyszło mi do głowy kilka dodatkowych myśli. Chciałbym się dziś z wami podzielić moimi przemyśleniami na temat feminizmu, sytuacji kobiet w przeszłości, oceniania innych ludzi, konfliktu pokoleń, literatury postapokaliptycznej i wielu innych tematów. Wszystko oczywiście w oparciu o "Przeminęło z wiatrem". W tym odcinku też załączyłem kilka fragmentów audiobooka.

00:0000:00

Podkast 55 - Przeminęło z wiatrem

November 7, 2018

Kontynuujemy wraz z Rafałem Jasińskim cykl trzech wielkich dzieł literatury klasycznej. Tym razem wzieliśmy na warsztat "Przeminęło z wiatrem". Nasza dyskusja dotyczyła w dużej mierze tła historycznego i tego czy kwestia niewolnictwa została dobrze przedstawiona w tej powieści. Oczywiście rozmawialiśmy także o bohaterach oraz porównywaliśmy ich z tymi z Lalki i Wielkiego Gatsbiego. Podkast oprócz naszych komentarzy zawiera także fragmenty audiobooka, słuchowiska oraz ścieżki dźwiękowej z filmu.

Rafał Jasiński - podkasty:
Strefa Mroku (z Jackiem Rokoszem)
http://www.strefamrokupodcast.pl/
Readers Initiative (z Michałem Sobieszkiem)
https://readersinitiative.podbean.com/

00:0000:00

Podkast 54 - Wielki Gatsby

October 23, 2018

W dzisiejszym odcinku wraz z Rafałem Jasińskim omówiliśmy wielkie dzieło klasyki czyli "Wielkiego Gatsbiego". Ta audycja to nasza dyskusja. Próba porównania tej książki do dwóch innych czyli do "Przeminęło z wiatrem" oraz do "Lalki". Będzie też kilka fragmentów audiobooka.

Rafał Jasiński - podkasty:
Strefa Mroku (z Jackiem Rokoszem)
http://www.strefamrokupodcast.pl/
Readers Initiative (z Michałem Sobieszkiem)
https://readersinitiative.podbean.com/

00:0000:00

53 - Minikonferencja polskich podkasterów na Wyspach

September 27, 2018

Zapraszam do wysłuchania minikonferencji polskich podkasterów na wyspach czyli w UK i Irlandii. Poruszyliśmy głównie temat podkastowania i emigracji oraz tego jak jedno wpływa na drugie. Poniżej znajdziesz linki do wszystkich wymienionych podkastów oraz wydarzenia, o którym mówiliśmy. Zapraszam do wysłuchania.

Arkadiusz Tredowski
BookBusters
https://bookbusters.audio

Damian Paluch
Fantasmagieria - podkast o grach wideo
http://www.fantasmagieria.net/

Grzegorz Futyma
Biznes Cafe
http://BiznesCafe.uk

Marek Jankowski
Mała Wielka Firma
https://malawielkafirma.pl

Piotr Zagórowski
Tato Na Wyspach Magis
https://tatonawyspach.co

Piotr Wiejaczka
PODCAST PROFESORA LENIUCHA
https://wiejaczka.com/

Rafał Jasiński - podkasty:
Strefa Mroku (z Jackiem Rokoszem)
http://www.strefamrokupodcast.pl/
Readers Initiative (z Michałem Sobieszkiem)
https://readersinitiative.podbean.com/

i ja, Piotr Borowski - moje podkasty:
Książki mówione
https://ksiazki.podbean.com/
Historia wg Dzieci
http://historiawgdzieci.pl/podkast/lista

Pod koniec podkastu mówiliśmy o spotkaniu w Biznes Cafe #5:
https://www.eventbrite.co.uk/e/biznes-cafe-club-spotkanie-5-tickets-50217253156

 

00:0000:00

Podkast 52 - audiorecenzja: Marcin Kozera

September 21, 2018

Maria Dąbrowska - Marcin Kozera (audiorecenzja opowiadania)

00:0000:00

Podkast 51 - recenzja The Expanse

August 31, 2018

Witam w 51 audycji podkastu ksiazki.audio. Ja nazywam się Piotr Borowski i dziś będę mówił tylko o jednej książce, a w zasadzie audiobooku, ale za to zekranizowanej książce. Tak więc będę mówił zarówno o audiobooku jak i o serialu opartym na książce. W zasadzie nie planowałem tego podkastu, ale zostałem zaproszony na rozmowę o tej serii oraz ekranizacji i postanowiłem się trochę przygotować. Znalazłem parę ciekawych rzeczy i myślę, że niezależnie od tego czy uda mi się wziąć udział w podkaście na którego nagranie zostałem zaproszony nagram coś własnego. Tak więc nawet jak mnie tam nie będzie uczestnicy będą mogli się odnieść do moich opinii. O jakim podkaściem mówię? Ostatnio wziąłem udział w nagraniu podkastu “Readers Initiative”. Mówiliśmy o książkach poświęconych II wojnie światowej. W notatkach umieszczę link do 15 odcinka.

https://readersinitiative.podbean.com/e/odcinek-15-a-wiec-wojna/

Na koniec umawialiśmy się na nagranie audycji o serii The Expanse, a szczególnie o pierwszym tomie czyli “Przebudzenie Lewiatana” oraz o ekranizacji. Ja oczywiście słuchałem audiobooka:

Zacznę może od tytułu serii. Nazwa angielska to “The Expanse”. W polskich opisach można zwykle znaleźć dziwne tłumaczenie “ekspansja”, a przecież angielskie “expanse” to przecież “przestworze” albo “przestrzeń”. Chodzi o ogromny rozległy obszar jakim jest kosmos. Tymczasem polskie słowo “expansja” oznacza coś co się powiększa. Tak więc mimo, że “The Expanse” i “ekspansja” brzmią podobnie oznaczają coś innego. Angielskie słowo oznacza ogromny, ale zdefiniowany obszar, a polskie oznacza powiększanie się czegoś, np. obszaru.

Za chwilę umieszczę kilka fragmentów z audiobooka oraz serialu, ale postaram się nie spojlerować. Umieszczone fragmenty pozwolą wam poznać główne postacie z książki i ekranizacji. Powiem też trochę o różnicach w serialu. Zarówno tych dobrych różnicach jak i tych złych.

Zaczynajmy więc.

Audiobook (serial też) zaczyna się od prologu pokazującego Julie Mao.

Znajduje się ona na statku, który został przejęty przez kogoś. Sama Julie znalazła się w zamknięciu i czekała aż wszystko ucichnie. Teraz wydaje się, że jest na statku sama. Jednak czyha tam być może coś, co jest groźniejsze od kosmicznych piratów.

Później w pierwszym rozdziale poznajemy Jima Holdena. Jest on zastępcą kapitana na lodowcowcu “Canterbury”.

Jest on w związku z Ade Tukunbo. Ten pierwszy rozdział opisuje jak wygląda życie na statku kosmicznym zbierającym lód, a kończy się trafieniem na Scopuli.

A właśnie na Scopoli była Julie Mao, o której opowiadał prolog. Następnie w rozdziale drugim poznajemy Millera. Wprawdzie ma on na imię Josephus, ale imię to pojawia się tylko raz, bo wszyscy wołają go nazwiskiem Miller.

Jednym z problemów jakie ma Miller w pracy jest SPZ, chodzi o organizację nazywającą się Stowarzyszenie Planet Zewnętrznych. Po angielsku ten skrót to OPA - Outer Planets Alliance. Jest to organizacja walcząca o niepodległość pasa. W filmie słyszymy przemowę jednoge z jej członków.

Używa słów takich jak “ziemniaki” i “pyłowcy”. Pierwsi to mieszkańcy Ziemi, a drudzy Marsa. Specjalnie na potrzeby filmu Nick Farmer stworzył język kreolski, którym posługują się mieszkańcy pasa. Niestety w polskim tłumaczeniu przetłumaczono nie tylko angielskie słowa, ale także te z języka pasiarzy. Tylko kiedy członek SPZ zwraca się do Millera słyszymy jedno słowo w tym języku.

Słowo “Welwala” przetłumaczono jako zdrajca, bo taki był jego wydźwięk w tym kontekście, ale dosłownie oznacza człowieka ze studni. Mamy tutaj połączenie angielskiego słowa “well” czyli studnia oraz hinduskiego “wala” czyli osoba. Chodzi o kogoś lubiącego studnię grawitacyjną, czyli niepasiarza, ale kogoś, kto woli Ziemię. Inaczej mówiąc “Welwala” to zdrajca, bo woli ciążenie niż życie na pasie.

Polecam oglądać serial po angielsku, bo tam można poznać więcej słów z tego języka pasiarzy. Na platformie memrise można się go nawet nauczyć. Za chwilę puszczę jeszcze raz fragment przemowy członka SPZ, ale po angielsku. Zwróćcie uwagę na słowa z języka pasiarzy, szczególnie “beltalowda”, które pojawia się aż trzy razy.

Słowo “belta” oznacza pasiarza i pochodzi od angielskiego “belt” czyli pas. Tak więc “belta” to pasiarz, a dodanie końcówki “lowda” oznacza mnogość, tak więc “beltalowda” oznacza wszystkich pasiarzy. Członek SPZ zwraca się tak do tłumu używając określenia z ich języka. Pojawiły się też w tym zdaniu słowa “owkwa” czyli woda, “ereluf” czyli powietrze oraz “imbobo” czyli pokój albo dom.

Muszę powiedzieć, że to robi wrażenie. Świat w serialu posiada więcej szczegółów niż ten książkowy. Jednym z nich jest właśnie język stworzony przez lingwistę Nicka Farmera. Język nazywa się “belter”, a Nicka Farmera można wesprzeć w tworzeniu tego języka na patreonie. Intencją twórców serialu było niezrozumienie tego co mówią pasiarze. Niestety polskie tłumaczenie tłumaczy zbyt wiele.

Takie rozszerzenia mi się podobają. Ekranizacja wnosi dużo nowego. Niestety są rzeczy, których nie lubię w ekranizacji. Jedna z rzeczy, która mi się niepodoba to postać Jima Holdena. W książce jest on pierwszym oficerem czyli drugim po kapitanie. Jednak w filmie nie chce on przyjąć tego stanowiska. Rozmowa z kapitanem brzmi tak jakby to była rozmowa nauczyciela ze zdolnym, ale leniwym uczniem. Posłuchajcie:

Nijak nie mogę pojąć, czemu filmowy Holden nie chce być pierwszym. Nie jest to jedyna zmiana, która mi się nie podoba w tej postaci. Inną złą wg mnie zmianą jest decyzja o locie do Scopuli, czyli statku nadającego sygnał SOS. W książce decyzje podejmuje kapitan, ale w filmie kapitan decyduje, aby nie lecieć przeczuwając pułapkę. Holden go wspiera w tej decyzji, ale potem pod wpływem emocji sam podejmuje decyzję wbrew kapitanowi. Tak więc ten książkowy Holden to dość typowy pierwszy oficer z powieści sf, podczas gdy ten filmowy to zdolny dupek, który najpierw nie chce przyjąć odpowiedzialnej pozycji po czym decyduje za wszystkich w sprawie Scopuli. Książkowego Jima Holdena lubię, ale tego serialowego już nie za bardzo. To taki nieodpowiedzialny palant.

Inna zmiana wprowadzona w książce to pokazanie kolejnej postaci dramatu. W książce wszystko jest proste. Mamy naprzemiennie historię Holdena oraz Millera. Tak więc widzimy wydarzenia wyłącznie z punktu widzenia pasiarzy, albo ludzi mieszkających tam. W serialu za to i to już w pierwszym odcinku pojawia się Chrisjen Avasarala, czyli sekretarz generalny ONZ. Poznajemy ją jako babcię, która tłumaczy wnukowi sytuację, aby potem zobaczyć jej okrutniejsza stronę.

Fabuła książkowa jest więc zdecydowanie prostsza. Przypomina to trochę początek “Gry o tron”. Poznajemy tam historię najpierw z kilku punktów widzenia. Dopiero potem Martin rozszerzył uniwersum. Tak też jest w książkach. Chrisjen Avasarala pojawia się w nich, ale dużo, dużo później. Według mnie jest to niepotrzebne, ale mam wrażenie, że twórcy serialu chcą właśnie wzorować się na “Grze o tron”.

Tyle może na temat początku pierwszego tomu oraz początku pierwszego odcinka serialu. Książka, szczególnie w wydaniu audio, wydaje mi się dużo lepsza. Niemniej doceniam walory serialu takie jak stworzenie języka pasiarzy, o którym autorzy książki tylko napomnieli.

Ciekawe są odwołania w książkach i serialu do powieści Don Quixote. Np. Holden zmienia nazwę statku na “Rocinante”, czyli imię konia Don Quixote’a. W serialu mamy pierwszy odcinek zatytułowany “Dulcinea”, a odcinek siódmy ma tytuł “Windmills” czyli wiatraki. Postępowanie Jima Holdena jest właśnie donkiszoterią. W serialu Chrisjen Avasarala odwiedza jedną z matek Jima Holdena. Tematem rozmów jest właśnie powieść Cervantesa.

Może na koniec wspomnę jeszcze o autorach. James S. A. Corey to pseudonim pod którym ukrywają się dwaj autorzy: Daniel Abraham oraz Ty Franck. Zacznę może od tego drugiego czyli Ty Francka. Jest on asystentem George’a Martina. Stworzył on świat do gry, która ostatecznie nigdy nie powstała. Wtedy autor Daniel Abraham namówił go aby wykorzystać jego pracę do napisania książek. Tak więc zrobiono. Daniel Abraham tworzy historię postaci, a Ty Franck dalej jest odpowiedzialny za świat i wielką historię, która się w nim toczy. Wydali już siedem książek w serii Expanse, a w grudniu pojawi się ósma. Oprócz tego wszystkiego napisali także opowiadania, których fabuła dzieje się w uniwersum expanse. Są to: "The Butcher of Anderson Station" (2011), “Gods of Risk” (2012), "Drive" (2012), “The Churn” (2014), “The Vital Abyss” (2015) oraz “Strange Dogs” (2017). Opowiadania te rozszerzają to co już wiemy z książki czy serialu. Np. “The Butcher of Anderson Station” to historia pułkownika Fredericka Luciusa Johnsona.

 

https://readersinitiative.podbean.com/e/odcinek-15-a-wiec-wojna/

 

00:0000:00

Podkast 50 - recenzje podkastów

August 10, 2018

W 50 audycji zapraszam do wysłuchania czterech audiorecenzji czterech podkastów: 
Trójka - Raport o stanie świata; 
W drodze do pracy; 
Nocne Radio - Sprawdzam; 
Niebezpiecznik.pl - Na Podsluchu

00:0000:00